Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Radziejowice. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Radziejowice. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 stycznia 2011


Jest lepiej.
Zdecydowanie.

Chyba pomógł nam długi spacer.
I porządna drzemka poobiednia…

M. miewa przeróżne pomysły.
Przedziwne.
Dziś założył swoje nowe, karmelkowe kozaczki i spędził w nich pół popołudnia. W Domu.
OK :-)
Lepsze to niż wspinaczka po meblach. Ech...


Ja rozszerzam Dziecku dietę.
Zobaczymy z jakim skutkiem...
Dziś ryba!
I krokodyl ;-)

A w menu dorosłych zimowa pożywna zupa. W mocno energetyzującym kolorze!
I bananowe muffiny na jutrzejsze śniadanie.

To Arka Wilkonia.
Radziejowice.
Latem.


Chyba znudziła mi się już ta zszarzała zima.
Szczerze? Mam jej dość.
Ktoś niedawno mi powiedział, że biel w pewnym momencie mózg zaczyna postrzegać jako 'brak'. Stąd możliwe stany depresyjne i niepokój... W kontekście śniegu. 
Jeśli o mnie chodzi wolę taki 'brak' niż to bure coś za oknem...
Tęsknię za zielonym.
Natka w zupie nie wystarczy...