środa, 19 maja 2010

Miód i mniszek.



Miód.
Cały słoik.
Klonowego w pierwszym tygodniu maja.
Wrzosowego w drugim.
Ulubiony?
Mniszkowy. Maślany.
A może…
Z ostów. Tak! Chyba tak!
Gryczany. Mocno piernikowy. Tylko zimą.
Malinowy. Tymiankowy.
Lawendowego nie próbowałam.
Manuka? Owszem!
Spadziowy. Szlachetny. Szlachecki. Też lubię.
Słonecznikowy. Zeszłego lata.
Akacjowy. Malo wyrazisty.
Lipowy. Zapach cudny!

Mniszkowy. Tym razem chyba ten lubię najbardziej!
W sam raz na trzeci tydzień maja!

1 komentarz:

  1. Większości nie próbowałam. Ale lawendowy znam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję :-)